Aktualności
Modlitwa Małżeńska jako świadomość Miłości Bożej w sakramencie
W dniach 11-13.10.2019r. w Diecezjalnym Domu Duszpasterskim im. św. Józefa w Andrychowie, rodziny Domowego Kościoła z naszej parafii uczestniczyły w Oazie Modlitwy, której tematem była modlitwa małżeńska. Konferencje prowadził ks. Jacek.
Modlitwa małżeńską jest jednym z siedmiu zobowiązań naszego ruchu. Ksiądz Moderator przybliżył nam różne definicje modlitwy. Święta Teresa Wielka na przykład mówiła, że „Modlitwa jest spotkaniem z Tym, o Którym wiem, że mnie kocha”. Zanim klękniemy do modlitwy trzeba sobie uświadomić w jakiego Boga wierzę. Czy tego który każe, czy błogosławi, daje życie i radość? To decyzja mojego serca – czy otwieram serce na błogosławieństwo Miłości, bo każdy znak krzyża jest błogosławieństwem i egzorcyzmem. Czyniony świadomie jest kluczem błogosławieństw – nim otwieramy się na Miłość nawet, gdy są trudności. Wstajemy razem w obecności Boga, który chce nas kochać i kocha. Powiedzmy Mu za co dziś Ci dziękuję, za co przepraszam, o co proszę. Kontemplujemy spotkanie Serca z sercem.
Modlitwa małżeńską daje poznać serce moje i męża. Jest to oddawanie chwały Bogu. Buduje i scala naszą miłość. Ważne, aby na początku modlitwy zrobić gest przebaczenia, tego co jest pomiędzy nami – czy to przez słowa, czy podanie ręki. Ja przebaczam – Bóg mi przebacza. Modlitwa jest narzędziem budowania duchowości, walki o miłość, relacje, jedność. Mamy dorastać do miłości Boga i bliźniego i siebie między innymi poprzez zobowiązania, pracę zawodową, obowiązki domowe, odpoczynek – bo one wyrażają miłość. Każdy element życia składa się na duchowość małżeńską. Pozwolić Bogu kochać nas w sakramencie małżeństwa – wejść w nasze życie, małżeństwo, rodzinę. Warto zadać sobie pytanie czy moja modlitwa to obowiązek, czy zaproszenie? Ksiądz Jacek naświetlił cztery sposoby aspekty wysłuchania modlitwę – tak, nie, Poczekaj, będzie inaczej.
Ważną sztuką jest także umiejętność stawiania Bogu pytań, bycia upartym i cierpliwym w oczekiwaniu odpowiedzi – dać Bogu na nią czas. Jeśli pytam nie zamykam się w sobie, należy z siebie wyjść na to co jest poza, ponad nami. Odpowiedź możemy uzyskać przez Kościół, Słowo Boże, ludzi, których spotykamy. Czas modlitwy to pozwolenie Miłości Boga być z sobą, przyjąć i wyruszyć z Nią w dzień – pracy odpoczynek, bo dogmatem mojego życia jest Boża miłość.
Oprócz modlitwy, konferencji, spotkań przy kawie, czy „czasu dla rodziny” najważniejsze było spotkanie z Tym, Który nas kocha – w Eucharystii, Namiocie Spotkania, adoracji małżeńskiej, po to, aby z Nim pobyć, popatrzeć. Na zakończenie otrzymaliśmy indywidualne błogosławieństwo każdego małżeństwa Najświętszym Sakramentem i zachętę, aby być narzędziem błogosławieństwa w świecie, stać się błogosławieństwem dla męża, żony, dzieci. Błogosławieństwo to czynić dobrze, mówić dobrze, przebaczać i unikać przekleństwa, którym posługuje się Zły. W czasie Oazy modlitwy uświadomiliśmy sobie, że nie jesteśmy samowystarczalni, ale zależni od Boga i przez to szczęśliwy.
Jesteśmy wdzięczni Bogu za dar bycia we wspólnocie i księdzu Jackowi za przypomnienie i przybliżenie w sposób bardzo przystępny jednego z naszych zobowiązań w Domowym Kościele. Wyrazem tego była pełna wzruszeń uczestnicy godzina świadectw.
Uczestnicy HiK
WIARA I SWIATŁO W BIESZCZADACH
Już po raz kolejny Wspólnota osób niepełnosprawnych „Wiara i Światło”, działająca przy naszej parafii, wyjechała na wakacyjny obóz. W tym roku Wspólnota odwiedziła Myczkowce, niewielką miejscowość położoną w Bieszczadach. W Bieszczadach oprócz podziwiania krajobrazu górskiego oraz otaczającej nas przyrody mogliśmy zwiedzić wiele ciekawych miejsc. Zwiedziliśmy kompleks elektrowni wodnych SolinaMyczkowce, podziwialiśmy najwyższą w Polsce, zaporę wodną na Solinie, zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz; podczas zwiedzania Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku przenieśliśmy się w czasie jakieś100-200lat wstecz i podziwiliśmy zabytki architektury ludowej; dzięki wizycie w Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych dowiedzieliśmy się bardzo wiele na temat pracy tej instytucji; po raz pierwszy poruszaliśmy się bardzo szczególnym środkiem transportu, a mianowicie drezynami rowerowymi a dzięki wizycie w Centrum Edukacji Ekologicznej w Mucznem dowiedzieliśmy się dużo na temat flory i fauny Bieszczad oraz podziwialiśmy prawdziwe, słynne bieszczadzkie żubry w naturalnej Zagrodzie Żubra. Oprócz fantastycznych wycieczek mieliśmy też dużo czasu by po prostu pobyć ze sobą. Wspólnie bawiliśmy się, graliśmy w gry, organizowaliśmy warsztaty, ogniska i zabawy przy muzyce. Z pewnością przyczyniło się to do pogłębienia i tak już bardzo silnych więzów łączących wolontariuszy z podopiecznymi. Obóz to jednak przede wszystkim czas szczególnego spotkania z Bogiem, podczas codziennych modlitw porannych i wieczornych oraz codziennej Eucharystii. Dzięki bliskości członów Wspólnoty mogliśmy też stale wcielać w życie przykazanie miłości Boga i bliźniego. Dla członków Wspólnoty wakacyjny obóz jest bardzo szczególny. Wyjeżdżają na niego niepełnosprawni podopieczni „Wiary i Światła” w towarzystwie grupy wolontariuszy. Nasi wolontariusze to wspaniała grupa młodzieży z różnych szkół i parafii, która nie boi się wziąć na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka i dać z siebie absolutnie wszystko, by tylko zobaczyć uśmiech na twarzy naszych podopiecznych, którzy często, ze względu na swą niepełnosprawność, nie mają w życiu łatwo. Wakacyjny obóz naszej Wspólnoty nie mógłby się odbyć bez finansowego wsparcia instytucji naszego miasta, parafii oraz osób indywidualnych. Z całego serca dziękujemy wszystkim darczyńcom za wszelkie wsparcie finansowe, za hojność okazywaną przez cały rok przy okazji zbiórek i kiermaszy przedświątecznych.
ODPUST PARAFIALNY
8 września przeżywaliśmy uroczystość Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Kazania głosił proboszcz z Międzyrzecza, były wikariusz konkatedry ksiądz Jan Waluś. Sumę odpustową o godzinie 12:30 odprawił nasz rodak ksiądz Zygmunt Mizia, który dziękował Bogu za 25 lat kapłaństwa.
GRUZJA I ARMENIA
W czerwcu nasza parafia wraz z Biurem Podróży BeskidVision zorganizowała pielgrzymkę do Gruzji i Armenii. Opiekunem duchowym był ks. Jerzy Łukowicz, który Mszą św. w kaplicy na lotnisku w Warszawie rozpoczął nasze wspólne pielgrzymowanie.
Pierwszym celem naszej podróży był Erywań – stolica Armenii, którą mogliśmy zwiedzać aż do późnych godzin. Zobaczyliśmy między innymi Muzeum Rękopisów, Plac Republiki, Pałac Prezydencki oraz fabrykę dywanów. W Eczmiadzyn – stolicy kościoła ormiańskiego i siedziby Patriarchy Armenii podziwialiśmy najstarszą Katedrę, ufundowaną w 301 roku.
W kolejnych dniach zwiedzaliśmy kościoły i klasztory, pochodzące nawet z VII wieku. Zachwycaliśmy się widokiem na górę Ararat, o której wspomina I księga Starego Testamentu jako miejsce, w którym osiadła Arka Noego. Jeden nocleg mieliśmy nad Jeziorem Sewan, które jest położone na wysokości około 2000 m.n.p.m.
Następnie przejechaliśmy do Tbilisi – stolicy Gruzji. Mieliśmy możliwość zwiedzania tego pięknego miasta, pełnego kontrastów, tak jak i z resztą cały kraj. Wielką atrakcją był wyjazd samochodami terenowymi na szczyt góry, gdzie znajduje się zabytkowa świątynia pw. Trójcy Świętej z XIV wieku, skąd rozciąga się widok na Kazbek, jeden z najwyższych szczytów Kaukazu. Zwiedziliśmy również klasztor Bodbe, gdzie znajduje się grób patronki Gruzji – świętej Niny. Jest to święta kościoła katolickiego, ormiańskiego i prawosławnego. To dzięki niej Gruzja stała się krajem chrześcijańskim. Najcenniejszy gruzińskie skarb – krzyż tej świętej, przechowywany jest w katedrze Sioni w Tbilisi.
Przy całym bogactwie zwiedzania, codziennie uczestniczyliśmy we Mszy św., sprawowanej przez ks. Jerzego, a jego rozważania pozwalały na pogłębienie naszej wiary i chwile refleksji.
Piękno obu krajów, cudowne krajobrazy, życzliwi ludzie, niespotykana gościnność – to wspomnienia, które na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Pomimo różnic kulturowych, mogliśmy się przekonać, że mieszkańcy Armenii i Gruzji, podobnie jak Polacy, bardzo cenią swoją religię, tożsamość narodową, język ojczysty oraz podtrzymują swoje liczne tradycje.
Zakończeniem naszej niezwykłej pielgrzymki była Msza św. na lotnisku.
Małgorzata i Elżbieta
Wycieczka Służby Liturgicznej i Oazy Dzieci Bożych w Bieszczady
Z całego mojego serca, najbardziej jak tylko potrafię, chciałbym podziękować dobremu Bogu za to, że dał mi się poznać właśnie w konkatedralnej parafii pod wezwaniem N.N.M.P w Żywcu. Dziękuję, że tutaj mogłem poznać tylu wspaniałych ludzi, którzy tak naprawdę mnie do Boga przyprowadzili i pokazali na czym polega wiara. Dziękuję za księży, którzy dali mi wspaniały przykład pobożności połączonej z radością. Dziękuję za wszystkich, którzy swoją modlitwą, obecnością, dobrym słowem czy gestem wspierali mnie przez te wszystkie lata (i mam nadzieję, że dalej będą to robić).
Ten Kościół to moja duchowa matka. I nie mam na myśli tylko budowli, ale przede wszystkim Was parafianie, bo to Wy daliście mi życie w Chrystusie. Bogu niech będą dzięki, że wybrał akurat taki sposób, aby mnie do siebie przyciągnąć.
ks. Piotr Iwanek
PRYMICJE KS. MICHAŁA BYRTKA W ŻYWIECKIEJ KONKATEDRZE
Każde powołanie zaczyna się w konkretnej wspólnocie, moje ma swój początek w parafii konkatedralnej pod wezwaniem N.N.M.P w Żywcu. To tutaj otrzymałem chrzest, przez całe moje życie uczestniczyłem we Mszy Świętej, zostałem ministrantem, później lektorem a następnie wstąpiłem do Seminarium Krakowskiego, które przygotowało mnie do kapłaństwa. Nie ma takich słów, które wyraziłyby moją wdzięczność. Wiem jedno i tym chcę się podzielić, nie byłoby tego momentu, święceń, prymicji i mojego udziału w kapłaństwie Jezusa Chrystusa gdyby nie to miejsce z którego wyrosłem. Przez naszą konkatedrę przeszły pokolenia księży i wielu z nich, naprawdę wielu miało wpływ nie tylko na moje powołanie ale i inne, te wypełnione oraz te dojrzewające. To chyba moje najcenniejsze doświadczenie z naszej konkatedry – móc obserwować wielu księży którzy gorliwie, w pokorze robili i robią to co do nich należy, do czego powołał ich Pan Bóg, z prawdziwym oddaniem i wiarą. Pewnie dlatego jestem, kim jestem, bo pomyślałem kiedyś sobie – Boże, też tak chcę, chcę być jak ten czy tamten ksiądz, czy to moja droga do szczęścia?
Dziękuje Wam wszystkim za to, że mogłem dojrzewać między wami. Żywiecka parafia zawsze będzie miejscem bliskim mojemu sercu. Z serca błogosławię i polecam się modlitewnej pamięci.
Ks. Michał Byrtek
I KOMUNIA ŚWIĘTA W ŻYWIECKIEJ KONKATEDRZE - ZDJĘCIA
Ponad 70 dzieci po raz pierwszy przystąpiło do spowiedzi i Komunii Świętej. Dziękujemy rodzicom za współpracę w przygotowaniu do uroczystości. Jesteśmy im wdzięczni za dar materialny jakim są nowe szaty liturgiczne. Dziękujemy również księżom Mateuszowi i Jackowi za całoroczny trud przygotowania dzieci do tych ważnych chwil.
KLUB INTELIGENCJI KATOLICKIEJ
„Niech nikt nie szuka własnego dobra,
lecz dobra bliźniego”
XXV TYDZIEŃ
KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ W ŻYWCU
XXIV rocznica wizyty Jana Pawła II w Żywcu
22 – 29 maja 2019
środa 22 maja |
Godz. 1700 Aula Domu Katolickiego ul. Zamkowa 12
Godz. 1800 Konkatedra ul. Zamkowa 12 |
XXIV Rocznica Wizyty Jana Pawła II w Żywcu Otwarcie wystawy „Pielgrzym” autorstwa Romana Terzyka
Msza Święta rozpoczynająca XXV Tydzień Kultury Chrześcijańskiej |
czwartek 23 maja |
Godz. 1900 Kawiarnia „Przystań” ul. Zamkowa 12 |
„Od Kodeksu Hammurabiego do Ewangelii: Przykazanie miłości i rola prawdy” - o.Krzysztof Frąckiewicz OP i o.Benedykt Malewski OP |
piątek 24 maja |
Godz. 1900 Kawiarnia „Przystań” ul. Zamkowa 12 |
„Cóż po poecie w czasie marnym...”- o Czesławie Miłoszu i Zbigniewie Herbercie opowiada Andrzej Franaszek |
sobota 25 maja |
Godz. 1900 Konkatedra |
Koncert organowy – prof. Julian Gembalski (Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach) |
niedziela 26maja |
Godz. 1900 Kawiarnia „Przystań” ul. Zamkowa 12 |
„Mówić? Milczeć? - czyli kilka słów o dobrych i złych słowach – ks. Jacek Pędziwiatr (radio „Anioł Beskidów”) |
poniedziałek 27 maja |
Godz. 16 00Kino Janosik ul. Sobieskiego 1 |
Projekcja filmu pt. „Eter” i spotkanie z reżyserem Krzysztofem Zanussim |
wtorek 28 maja |
Godz. 1900 Kawiarnia „Przystań” ul. Zamkowa 12 |
„Kardynał Józef Glemp - Prymas trudnego dialogu” - dr Milena Kindziuk (UKSW) |
środa 29 maja |
Godz. 800 Amfiteatr pod Grojcem
Godz. 1900 Kawiarnia „Przystań” ul. Zamkowa 12 |
„Duchowa rEwolucja” - spotkanie ewangelizacyjne
„Alijah” - Hymny i Psalmy w wykonaniu Doroty Zaziąbło (fortepian), Katarzyny Lampert (wokal) i Pawła Kurza (wokal) |
Organizatorzy
Klub Inteligencji Katolickiej – Żywiec Parafia Narodzenia NMP w Żywcu
Współorganizatorzy
Burmistrz Miasta Żywca, Starostwo Powiatowe w Żywcu, Miejskie Centrum Kultury w Żywcu,
Drukarnia Akcydensowa - Karol Gąsior
Wstęp wolny
Na pielgrzymim szlaku.
Trzy dniowa majowa pielgrzymka Róż Żywego Różańca naszej parafii, wiodła szlakiem Sanktuariów Maryjnych położonych w Dębowcu zwanym Polskim La Salette oraz leżącej tuż przy granicy z Ukrainą, Kalwarii Pacławskiej. Po drodze odwiedziliśmy w Dukli klasztor o. Bernardynów z Sanktuarium św. Jana z Dukli oraz w drodze powrotnej, jeden z najcenniejszych zabytków architektury renesansowo- manierystycznej, zamek w Krasiczynie. Do pełnego wypełnienia programu pielgrzymki zabrakło odwiedzin Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie, ponieważ akurat w tym czasie pielgrzymowała tam Akcja Katolicka archidiecezji przemyskiej.
Tak więc na początku przybyliśmy do Sanktuarium p.w. Matki Bożej Saletyńskiej przy klasztorze Księży Misjonarzy Saletynów w Dębowcu. Kościół sanktuaryjny został 20 maja 2012 roku podniesiony do godności Bazyliki Mniejszej NMP z La Salette. Tu księża zapoznali nas z historią Sanktuarium i miejscowości Dębowiec oraz kultem Matki Bożej Płaczącej, który nieprzerwanie trwa i rozwija się tam od roku 1960. W głównym ołtarzu bazyliki znajduje się kamienna statua Maryji z La Salette w pozycji stojącej. Natomiast łaskami słynąca figura wykonana z drewna, ukoronowana papieską koroną 15 września 1996 roku, jest przedstawiona jako Matka płacząca i siedząca na kamieniu ubrana w charakterystyczne dla tego alpejskiego regionu szaty, gdyż tak się pierwotnie objawiła owym pastuszkom pośród alpejskich szczytów w La Salette. Później odprawiliśmy Drogę Krzyżową oraz zapoznali się na Kalwarii saletyńskiej z orędziem Matki Bożej z La Salette. Następnie uczestniczyliśmy w wieczornej mszy św. a także była okazja całonocnego czuwania i adoracji przed Najświętszym Sakramentem w kaplicy Domu Rekolekcyjnego w którym ugościli nas niezwykle serdecznie księża saletyni. Rankiem następnego dnia udaliśmy się do Kalwarii Pacławskiej.
Wśród malowniczego bieszczadzkiego krajobrazu, krętymi drogami zbliżamy się do celu naszej pielgrzymki. Jeszcze krótki pobyt w Dukli był okazją do zwiedzenia Sanktuarium św. Jana z Dukli gdzie spoczywa trumna z relikwiami Świętego oraz klasztoru Bernardynów. Dukielską ziemię, rodzinne miejsce św. Jana z Dukli, 9 czerwca 1997 roku odwiedził Jan Paweł II a następnego dnia podczas Mszy św. w Krośnie dokonał aktu Jego kanonizacji. W 2014 roku obchodzono uroczyście 600 rocznicę urodzin św. Jana z Dukli patrona Polski.
W drodze mieliśmy okazję wysłuchać wzruszającego świadectwa od jednej z uczestniczek pielgrzymki o mocy wiary, która pozwala jej przezwyciężać bolesne doświadczenia życiowe, przynoszącą radość z dźwigania krzyża razem z Chrystusem i spotykania życzliwych i pomocnych bliźnich na tej drodze krzyża. Jeszcze zaliczyliśmy zupełnie przypadkowy niespodziewany postój przy agroturystycznym gospodarstwie prowadzonym przez brata jednej z uczestniczek naszej pielgrzymki, rodem greka, który obdarował nas produktem swego gospodarstwa w postaci dużego smacznego sera. Przy tej okazji dowiedzieliśmy się o losach greckich emigrantów z przed 50-ciu laty, którzy w czasie junty czarnych pułkowników, przybyli do Polski.
Po przybyciu do Kalwarii Pacławskiej, czekał tam na nas już przygotowany obiad. Po zakwaterowaniu odprawiliśmy Drogę Krzyżową a wieczorem wzięliśmy udział w Mszy św. Historię Sanktuarium Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej przybliżył nam jeden z ojców franciszkanów pełniących opiekę nad tym miejscem w którym, wraz z kultem Męki Pańskiej na dróżkach kalwaryjskich, w klasztornym kościele odbiera swój kult cudowny obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej.
„W XVII w. słynący łaskami obraz Matki Bożej swoją cześć odbierał we franciszkańskim kościele w Kamieńcu Podolskim. Przed obrazem modlili się między innymi hetmani Stanisław Żółkiewski, Stefan Czarniecki, Książę Jarema Wiśniowiecki, Król Jan Kazimierz, Król Jan III Sobieski. W tym kościele znajdował się także cudowny obraz św. Antoniego. Kiedy w roku 1672 Turcy zdobyli twierdzę kamieniecką, w kościele Franciszkanów urządzili stajnie i wszystkie święte paramenty wyrzucali; obraz św. Antoniego, który miał czynić różne „psoty” Turkom za sprofanowanie kościoła, wyrzucono z kościoła, jednak kilkakrotnie cudownie wracał na swoje miejsce w ołtarzu. Ostatecznie obraz spalono, obraz Matki Bożej natomiast, na rozkaz tureckiego komendanta, wyrzucono do rzeki Smotrycz. Z przybyciem obrazu do Kalwarii wiążę się legenda, która mówi, iż nieopodal rzeki mieszkał pewien starzec, któremu przyśniła się Matka Boża, która nakazała obraz odnaleźć i zanieść do Kalwarii. Starzec odnalazł obraz, owinął malowidło w płótno i wyruszył w drogę. Na noc zatrzymał się w Samborze. W zajeździe, w którym nocował, obraz schowano do skrzyni, na której sypiał syn właścicieli. W nocy niewidzialna siła miała trzy razy zrzucić chłopca ze skrzyni. Zbudzeni krzykiem rodzice otwarli skrzynię i wtedy ujrzano, że obraz jaśnieje niezwykłą światłością. Na wieść o tym zbiegli się mieszkańcy, modlili się i chcieli zmusić starca, by zostawił obraz w mieście. Ten jednak odmówił i mieszczanie procesjonalnie przenieśli obraz do Kalwarii. Sam obraz Matki Bożej namalowany jest na płótnie o wym. 119cm na 81cm, jednak srebrno-złota sukienka przedłuża wizerunek i w rzeczywistości długość wynosi 153 cm. Nieznany artysta przedstawił Maryję jako Królową. Tron jej stanowią obłoki. W prawej ręce trzyma berło, na lewej zaś spoczywa Dzieciątko Jezus, które prawą rączką błogosławi a w lewej trzyma kulę ziemską. Matka Boża ubrana jest w czerwoną szatę i ciemnozielony płaszcz. Pan Jezus ubrany w szatę koloru jasnopopielatego. Na głowie obydwu Postaci namalowane są korony wysadzane drogimi kamieniami, spod korony Maryi spływają rozpuszczone, złoto brązowe włosy. Wokół głowy Matki Bożej znajduje się aureola z promieniami. Artysta, tworząc wizerunek Matki Bożej namalował Jej jedno, odkryte ucho. Fakt ten przyczynił się do tego, że modlący się na tym miejscu pielgrzymi nadali Matce Bożej Kalwaryjskiej tytuł: Matka Słuchająca. Jest to świadectwo na to, że Maryja wysłuchuje próśb, a potrzeby swoich dzieci przedstawia swojemu Synowi Jezusowi, który za Jej pośrednictwem udziela ludowi Bożemu potrzebnych łask. Dnia 22 V 1882 r. Kapituła Watykańska wydała akt koronacyjny zatwierdzony przez papieża Leona XIII i 15 VIII 1882 r. odbyła się koronacja łaskami słynącego Obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej koronami papieskimi przez bpa Łukasza Ostoję Soleckiego. W uroczystości koronacyjnej wzięło udział ponad 150 tys. pielgrzymów. O samym akcie koronacyjnym informuje kamienna tablica wmurowana obok ołtarza Matki Bożej. Same zaś korony ufundował hrabia Józef Tyszkowski. W 1932 r. w 50 rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej, nałożono na obraz srebrną, dekorowaną złotymi motywami roślinnymi, sukienkę wykonaną w krakowskiej pracowni Kopaczyńskiego z wot składanych przez pielgrzymów. W roku 1968 r. obchodzono 300-lecie założenia Kalwarii Pacławskiej, na które przybył Metropolita Krakowski Karol Kardynał Wojtyła. Podczas uroczystości wygłosił kazanie i odprawił Mszę św. W roku 1982 odbyły się uroczystości jubileuszowe 100-nej rocznicy koronacji obrazu, podczas uroczystości obyła się procesja z cudownym obrazem po Kalwarii”
[ Sanktuarium Matki Bożej Kalwaryjskiej i Znalezienia Krzyża Świętego]
Obecnie najbardziej widocznym znakiem tego sanktuarium jest szerzący się kult ku czci Sługi Bożego o.Wenantego Katarzyńca, franciszkanina, zwanego „Polskim Charbelem” pod względem świadectw w uzyskiwania za Jego wstawiennictwem licznych od Boga łask, przez co rozsławia to miejsce i gromadzi coraz liczniejsze rzesze pielgrzymujących tam wiernych. W związku z tym, są czynione starania, by zabezpieczyć potrzeby pielgrzymów, przez nowe inwestycje i modernizację bazy noclegowej i formacyjno-religijnej w tym miejscu.
Na koniec miłym akcentem było zwiedzanie zamku w Krasiczynie, siedziby znamienitych rodów Rzeczypospolitej Krasickich i Sapiechów. Szczególną uwagę zwraca postać związana tym miejscem, księcia kardynała arcybiskupa archidiecezji krakowskiej Adama Stefana Sapiechy, któremu poświęcona została ekspozycja obrazująca okres Jego życia w kilku komnatach zamku.
Należy przy tej okazji wyrazić słowa uznania i wdzięczności organizatorowi oraz księdzu Piotrowi opiekunowi Róż Żywego Różańca za te wspaniałe przeżycia na tym pielgrzymim szlaku.
Józef Smolicki