Rekolekcje KIK-u w Pradze - Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu

Używamy plików cookies, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie ze strony. Kontynuując, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

                 W dniach od 14 do 16 października, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej z Żywca uczestniczyli w rekolekcjach połączonych z aktywnym zwiedzaniem czeskiej Pragi.

                 Rekolekcje poprowadził dla nas ks. Andrzej Kozubski. Były to chwile duchowych porządków, powrotu do istoty. Prowadzący prowokował nas, żebyśmy podjęli, po raz kolejny,  pracę nad sobą. Dyskretnie wskazał ścieżkę jak polepszyć siebie. Te rozmowy, a było ich sporo, zachęcały nas, abyśmy byli odważniejsi w przeżywaniu naszej codzienności, aby nasze rekolekcje w życiu codziennym odkryły w nas pokłady dobra jakie posiadamy, aby nam się chciało chcieć czynić dobro tak dla siebie jak i bliźnich. Czas ten, uświadomił nam, że w tym całym zabieganiu ważne jest żeby „pozbierać się”, a może też „ochłonąć  i opamiętać się”. Nasze rekolekcje połączyły klasyczną konferencję, wspólną Eucharystię, z okazją do spotkań, dyskusji i rekreacji. Z rozmów wynika, że ten czas rekolekcji niekoniecznie był czasem "ukojenia", ale bardziej stał się czasem wewnętrznej konfrontacji z własną małością, trudnym oczyszczeniem i zmaganiem, które kosztowało sporo wysiłku. Podczas rekolekcji na nowo uświadomiliśmy sobie coś bardzo ważnego - osobistą duchową potrzebę "czegoś więcej", która zawsze istniała w naszym życiu, ale była stłumiona i zasypana codziennymi "ważnymi rzeczami".

                Bardzo ważnym, dla nas wszystkich, punktem naszego wyjazdu było spotkanie z filozofem i teologiem, ks. prof. Tomášem Halìkiem. To już druga wizyta naszego Klubu u tego wybitnego luminarza współczesnej filozofii. Czytamy jego książki, oglądamy wywiady, których udziela. Ale po raz kolejny zachwyciły nas jego skromność i otwartość. Jako typowemu przedstawicielowi czeskiego Kościoła obca jest mu jakakolwiek pompa i ostentacja. Czeskie przejawy wiary są – jak Halìk powiada – dyskretne, unikają wielkich słów i spektakularnych gestów. W swej autobiografii pisze jasno: „Dobrze, że żyjemy w demokratycznym społeczeństwie, za państwem katolickim wcale nie tęsknię. Tam gdzie wiara miałaby się stać państwową ideologią, byłbym – w imię wiary i w imię wolności – pierwszym dysydentem”. Jego marzeniem nie są też przepełnione kościoły. Jeszcze w latach podziemnego Kościoła zauważał, „jakość ma pierwszeństwo przed ilością”, idziemy raczej w głąb niż wszerz. Taka wizja Kościoła pojawiła się w jego odpowiedziach, na nasze liczne pytania, z którymi pojechaliśmy do Pragi i które zrodziły się w czasie spotkania. Dla wielu Halik, nawet jeśli wciąż budzi ideowe spory,  jest wybitnym znawcą Kościoła i Europy. Jest osobą, która potrafi odczytywać znaki czasu i zrozumieć perspektywę ludzi znajdujących się na obrzeżach Kościoła i poza jego widzialnymi granicami. Nasza KIK-owska rozmowa dotyczyła bieżącej sytuacji i przyszłości Kościoła w Europie. Tematy trudne, ale dyskusja zdecydowanie podyktowana troską o Kościół.

                Myślę, że dla nas wszystkich był to piękny czas. Piękny, nie znaczy łatwy. Czas, oderwania od codziennych spraw i problemów. Były to dni dystansu do własnej codzienności. Czas, który dał okazję do prawdziwego duchowego wytchnienia. 

IMG 20221015 121811 copy

IMG 20221015 161140

WhatsApp Image 2022 10 26 at 11.49.51

Udostępnij