Niedziela Wielkanocna w Żywcu

Zmartwychwstanie świadczy o zwycięstwie nad śmiercią

Śmierć nie była końcem życia Jezusa i nie musi też być końcem naszego życia. Wielkanoc każdego roku zwiastuje nam dobra nowinę – Jezus pokonał śmierć. Bóg pokonał siły śmierci. Choć proces umierania napawa nas lękiem, sama śmierć nie musi budzić w nas lęku. Zmartwychwstanie Chrystusa mówi nam, że to Bóg, a nie śmierć decyduje o naszym ostatecznym przeznaczeniu. To również upewnia nas w tym, że wierzący w Jezusa też powstaną z martwych. Św. Paweł pisze: „Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, który przemieni znikome ciało nasze w postać podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może”. Zmartwychwstanie Jezusa pozwala wierzącemu spojrzeć z niebiańskiej perspektywy na teraźniejszość i daje obietnicę życia wiecznego w przyszłości. Choć śmierć jest tajemnicza i nieznana, zmartwychwstanie Jezusa dowodzi, że nie jest ona wieczna. Teraz wiemy o niej nieco więcej. Chrystus przetarł szlak, uchylił drzwi tej tajemnicy, zostawił ślady swoich stóp, którymi mamy podążać. W czasie śmierci nie musimy czuć się samotnie. Chrystus jest z nami zawsze. Już psalmista napisał: „Choćbym nawet szedł doliną cienia śmierci, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twoja laska i kij pasterski są mi pocieszeniem”. Chrystus wkroczył w tę ciemną dolinę śmierci i oczekuje, aby nas przez nią przeprowadzić. Śmierć nie oddzieli nas od bliskich, po śmierci będziemy razem z nimi. Jezus powiedział do skruszonego przestępcy: „Dzisiaj będziesz ze mną w raju”. Po zmartwychwstaniu na wieki będziemy razem z nimi. Śmierć tylko na krótko oddziela nas od nich.

W naszej katedrze mszy św. wielkanocnej przewodniczył ks. bp Piotr Greger wygłaszając okolicznościowe słowo i składając nam życzenia, aby na trwale w naszych rodzinach zagościły trzy chrześcijańskie cnoty: wiara, nadzieja i miłość i aby wewnętrzne przekonanie o zmartwychwstaniu Pana Jezusa nigdy w nas nie ustało.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •