III PASJA BESKIDZKA – reportaż

III PASJA BESKIDZKA
Misterium Męki Pańskiej w amfiteatrze „Pod Grojcem” w Żywcu
-reportaż-
Bez wątpienia jednym z najważniejszych wydarzeń ostatniej niedzieli Wielkiego Postu – niedzieli palmowej – na żywiecczyźnie było wystawienie już trzeciej z kolei Pasji Beskidzkiej w amfiteatrze „Pod Grojcem” w Żywcu . Przy bez mała pełnej widowni uczestniczący w tym Misterium Męki Pańskiej, mieli okazję głębiej wniknąć w tajemnicę odkupienia człowieka przed triduum paschalnym Wielkiego Postu. Wielowiekowa tradycja celebracji w kościele męki Pańskiej przed Wielkanocnymi Świętami, znajduje w wielu zakątkach świata swój wyraz w scenicznych wyobrażeniach na tzw. kalwaryjskich dróżkach lub teatralnych przedstawieniach. Pasja Beskidzka wystawiana w żywieckim amfiteatrze ma niedługą historię, lecz już teraz można ocenić, że jest wydarzeniem o dużej sile oddziaływania na wyobraźnię. Wzbudza głębokie odczucia emocjonalne i refleksję nad życiem. Dowodem jest wzrastająca z roku na rok liczba uczestniczącej w niej widowni. W reportaż tym przedstawieni zostaną twórcy i osoby kreujące główne postacie tego spektaklu. Pytania kierowane do tych osób dotyczyły – jaki był początek, kiedy, gdzie i kto zainicjował tę formę obrazu Męki Pańskiej oraz jaka była droga danej osoby do zaangażowania się w to przedsięwzięcie i jaki ma to wpływ na jej życie.

Co mówi Adam Hankus – odtwórca roli Nahuma, członka Sanherdynu.
RIMG_4640ole te gram już około 15 lub 16 razy podobnie jak pozostali moi przyjaciele tworzący ten spektakl. Początek był w Łodygowicach, z inicjatywy ks. Marka Jurga i ks. Czesława Chrząszcza. Następnie kontynuował to dzieło ks. Grzegorz Kierpiec, wcielając się w postać Chrystusa do chwili obecnej ze 12 razy. Jednak motorem i szefem tego przedstawienia był i jest zawodowy aktor teatralny Eugeniusz Jachym. On reżyseruje układy sceniczne uczy gry aktorskiej, udoskonala widowisko i cały czas nas mobilizuje do oddania pożądanego wyrazu dla danej postaci. Bywały w przedstawieniu różne zaskakujące widownię sytuacje, kiedy np. w sali widowiskowej GOK-u w Łodygowicach na całej jej długości były dwie sceny na których jednocześnie grane były dwie różne sekwencje. Paręnaście lat temu ks. Grzegorz zapoczątkował odprawienie w Wielki Piątek, Drogi Krzyżowej ulicami Łodygowic. Są w niej wątki wzięte z pasji jak np. scena „Sądu u Piłata” odgrywana na terenie Zamku w parku zamkowym. Dla mnie osobiście na drodze zbliżenia do kościoła ważną rolę odegrał ks. proboszcz Józef Niedźwiecki. On sprawił, że przez lata byłem współredaktorem gazetki parafialnej „Nasz Czas” i wejścia w inne etapy formacji chrześcijańskiej. 27 lat temu wstąpiłem z żoną do oazy rodzin i tak później poznałem Genka Jachyma i wielu innych osób z którymi przyjaźnię się do tej pory. Genek zaproponował mi tę rolę, uznał, że się sprawdziłem i tak już zostało. Graliśmy i inne sztuki a obecnie przygotowujemy spektakl oparty na opowieści Zofii Szczuckiej Kossak „Gość Oczekiwany”, który mamy zamiar wystawić już w kwietniu. Byłby to dla uczczenie powieściopisarki z okazji przypadającej w tym roku 50 rocznicy jej śmierci.

Następnym rozmówcą jest Piotr Loranc – odtwórca roli najwyższego kapłana Annasza. (prywatnie z zawodu technika elektryka)
IMG_4639Dla mnie występowanie w tym spektaklu od początku jego zaistnienia jest to jakaś odskocznia od pracy zawodowej, kiedy człowiek zapędzony obowiązkami, terminami nie zawsze znajduje czas na głębszą refleksję nad życiem. To zaangażowanie w religijnej sztuce teatralnej uspokaja i pomaga inaczej spojrzeć na swoje życie. Do grania w pasji zachęcił mnie jej reżyser Eugeniusz Jachym z którym znam się od lat, a ja nie umiem w takich sytuacjach odmówić. Jestem od ponad 20 lat związany z oazą rodzin w naszej parafii w Łodygowicach i tym sposobem chcę także dawać świadectwo angażowania się w życie kościoła. Wyrazem tego jest również nasz udział w Wielkopostnej Drodze Krzyżowej ulicami Łodygowic z zamku do kościoła również ze scenami zaczerpniętymi z pasji. Przedstawienia pasji mają początek kiedy diakonem był u nas ks. Czesław Chrząszcz. On to z ks. Markiem Jurga zainicjowali, a później gdy przyszedł parafii ks. Grzegorz Kierpiec, podjął się on kontynuować to dzieło i tak trwa to do dzisiaj, i od pewnego czasu tu w amfiteatrze.

Henryk Maślanka – wcielający się w rolę Józefa z Arymatei mówi:
IMG_4631Gram 11 razy tę rolę. Zostałem zaproszony do pasji przez ks. Grzegorza Kierpca, wyszkolony przez reżysera Genka Jachyma i ta rola jakoś przylgnęła do mnie i na ile mim pozwoli zdrowie będę służył swoją osobą tym przedstawieniu. Poza tym śpiewam w chórze parafialnym „Kantata” występując również w śpiewanej roli Piłata w pasji wystawianej w naszym kościele parafialnym w Łodygowicach w niedzielę palmową i Wielki Piątek już 12 lat. I tak w większości z chóru wywodzi się większość uczestników tego przedstawienia pasji u nas w Łodygowicach. Od trzech lat występujemy w żywieckim amfiteatrze, czynimy to na chwałę Bożą i obawiam się czy gdy nas zabraknie znajdą się następcy.

W rolę apostoła Piotra wcielił się Antoni Faber, który tak opowiada o swej przygodzie ze sztuką teatralną.

3 razy w Pasji Beskidzkiej i przez 5 lat w Gminnym Ośrodku Kultury w Łodygowicach wcielam się w IMG_4596postać Piotra apostoła pod wpływem wskazań doświadczonego zawodowego aktora im jednocześnie reżysera całego przedstawienia Eugeniusza Jachyma. Wcześniej przedstawienie pasji odbywało się głównie przy udziale oazy rodzin naszej parafii. Z czasem udoskonalane przez naszego reżysera, przybrało obecny kształt. Nie mając doświadczeń aktorskich ani specjalnych żywych odniesień do Piotrowej sytuacji w godzinach próby jego wierności mistrzowi z Nazaretu, staram się odtworzyć ten dramat człowieka ogarniętego lękiem jak tylko potrafię. Jest to rola bardzo trudna zważywszy, że Piotr jako osoba bardzo bliska Jezusa – opoka na, której Zbawiciel chce zbudować swój kościół ma zaprzeć przed odźwierną i żołdakami przyjaźni ze swoim Panem. Odnaleźć się w takiej sytuacji i okazać te dramat aktorskimi środkami wyrazu jest nie lada wyzwaniem. Nad wszystkim jednak czuwa reżyser i wszyscy staramy się jak najwierniej trzymać się jego wskazań. Część tych aktorów tu występujących przeszła za namową ks. Grzegorza z Łodygowic, gdzie graliśmy w zupełnie nieporównywalnie innych warunkach scenicznych. Gra w tym misterium jest niejako wyróżnieniem, nie przez talent aktorski, lecz bardziej przez motywację do dawania świadectwa, życia zgodnego z nauką Chrystusa, jest swego rodzaju środkiem ewangelizacji. Choć przychodzi grać różne role i te również negatywne, lecz przesłanie jest jedno, zbawienie przyszło przez Krzyż i Zmartwychwstanie i to nas napawa radością. Dla mnie osobiście postawa Piotra uczy, że z upadku należy powstać przez uznanie swojej małości i słabości, wyrażając żal korzystać z łaski przebaczenia i iść za Chrystusem. Naszą grą oddajemy chwały Bogu. Przynosi nam to radość, czujemy się jak jedna wielka rodzina co udziela nam się również poza sceną. Każdą próbę i występ rozpoczynamy modlitwą i to nas uskrzydla i umacnia w wierze.

Dodam, że Antoniemu wiernie sekunduje jego małżonka Maryla, która spełnia na zapleczu bardzo pomocne funkcje charakteryzatorskie aktorów.
Józef Smolicki

W następnym tygodniu nastąpi dalszy ciąg wywiadu z pozostałymi aktorami zakończony wywiadem z reżyserem i odtwórcą roli Judasza oraz z ks. Grzegorzem odtwórcą głównej roli Jezusa.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •