ŻYWCZANIE W FATIMIE – 100 LECIE OBJAWIEŃ

W dniach od 19 – 26 kwietnia parafia konkatedralna w Żywcu zorganizowała pielgrzymkę do Fatimy w Portugalii. Organizatorem był ks. Piotr Jarosz. W pielgrzymce uczestniczyli także księża: ks. Klaudiusz z Zabłocia, ks. Ariel z Zabłocia i ks. Krzysztof z Pietrzykowic, oraz 45 osób z parafii i okolic.

WIELKIE OBJAWIENIA (1915-1917)

Był maj 1917 r. Trwała jeszcze I wojna światowa. W Cova da Iria -„Dolinie Pokoju” – zaczęła ukazywać się Matka Najświętsza. W ciągu sześciu objawień zapowiedziała koniec wojny, ostrzegła przed widmem komunizmu, kolejną wojną oraz prześladowaniami Kościoła. Mówiła, że bardzo wielu ludzi idzie na wieczne potępienie, że trzeba się dużo modlić i wynagradzać Bogu za grzechy. Świadkiem objawień była trójka fatimskich dzieci: Łucja (10 lat), Franciszek (9 lat) i Hiacynta (7 lat). Na spotkanie z Maryją przygotowywał je wcześniej Anioł Pokoju. Matka Boża przekazała dzieciom orędzie, które jak powiedział Jan Paweł II „zdają się przybliżać do swego wypełnienia”.

W dniu 13 maja 1917 r. dzieci zobaczyły Piękną Panią stojącą na małym dąbku. Postać była cała w bieli i błyszczała światłem jaśniejszym niż promienie gorącego słońca. Dzieci usłyszały słowa:
– Nie bójcie się. Nic złego wam nie zrobię.
– Skąd Pani jest?
– zapytała Łucja.
– Jestem z nieba.
– Czego Pani od nas żąda?
– Przyszłam prosić, abyście tu przychodzili przez sześć kolejnych miesięcy, dnia trzynastego, o tej samej godzinie. Potem powiem, kim jestem i czego chcę. Następnie wrócę jeszcze siódmy raz.
– Czy ja także pójdę do nieba?
– Tak.
– A Hiacynta?
– Też.
– A Franciszek?
– Także, ale musi odmówić jeszcze wiele różańców.
Łucja przypomniała sobie dwie dziewczynki, które niedawno umarły, a które za życia często bywały u niej w domu. Spytała:
– Czy Maria das Neves jest już w niebie?
– Tak, jest.
– A Amelia?
– Zostanie w czyśćcu aż do końca świata.
Następnie Fatimska Pani zapytała:
– Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle, jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany, i jako prośbę o nawrócenie grzeszników?
– Tak, chcemy – odpowiedziały dzieci.
– Będziecie więc musiały wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą.
Wymawiając te słowa Matka Najświętsza rozłożyła ręce i przekazała wizjonerom światło, które spłynęło z Jej dłoni. Dotarło ono do wnętrza dzieci i – jak mówiła Łucja – w tym świetle zobaczyły się one wyraźniej niż w najdoskonalszym zwierciadle. Siła tego światła sprawiła, że dzieci padły na kolana i zaczęły wielbić Boga słowami: „Trójco Przenajświętsza, uwielbiam Cię. Mój Boże, kocham Cię w Najświętszym Sakramencie”.
Maryja powiedziała jeszcze: „Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uprosić pokój dla świata i zakończenie wojny”.
Po tych słowach zaczęła unosić się w kierunku wschodu, by za moment zniknąć w dali.

 

001 005 100 167 dzieci fatimskie f1

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •